Zanim pojawiło się kino, świat można było oglądać w 3D
Stereoskopia pojawiła się jeszcze przed narodzinami masowej fotografii, ale prawdziwy przełom nastąpił w połowie XIX wieku. Ogromne zainteresowanie wzbudziła Wielka Wystawa w Londynie w 1851 roku, podczas której również królowa Wiktoria zetknęła się ze stereoskopem. Wkrótce urządzenia umożliwiające oglądanie par fotografii jako jednego obrazu przestrzennego zaczęły trafiać do mieszczańskich salonów.
Nie był to krótkotrwały gadżet. Powstał cały przemysł: fotografowie podróżujący po świecie, drukarnie, laboratoria, producenci stereoskopów, wydawcy, sieci przedstawicieli handlowych oraz ogromne katalogi fotografii.
Jednym z pierwszych gigantów była założona w 1854 roku London Stereoscopic Company. Hasło reklamowe firmy brzmiało w przybliżeniu „stereoskop w każdym domu”. Już w pierwszych latach przedsiębiorstwo sprzedało około pół miliona stereoskopów. Firma chwaliła się katalogiem obejmującym ponad 100 tys. widoków, a w samym 1862 roku miała sprzedać około miliona stereoskopowych fotografii. Historycy zwracają jednak uwagę, że deklarowana liczba 100 tys. różnych tytułów mogła być częściowo marketingowym wyolbrzymieniem. Nie zmienia to zasadniczego obrazu sytuacji: stereoskopia była w epoce wiktoriańskiej pełnoprawnym medium masowym.
W Stanach Zjednoczonych rynek rozwinął się jeszcze bardziej. Na przełomie XIX i XX wieku najsłynniejsze nazwiska na stereokartach należały już do dużych przedsiębiorstw fotograficznych.
| Producent | Skala działalności |
|---|---|
| London Stereoscopic Company | ponad 500 tys. sprzedanych stereoskopów w pierwszych latach; katalog reklamowany jako obejmujący ponad 100 tys. widoków |
| Kilburn Brothers / B.W. Kilburn | około 3000 stereokart dziennie; tysiące własnych tematów |
| Underwood & Underwood | ok. 25 tys. kart dziennie w 1901 r.; 30–40 tys. różnych tytułów |
| H.C. White Company | fabryka zdolna produkować ok. 15 tys. stereokart dziennie; ok. 13 tys. tytułów |
| Keystone View Company | już w 1905 r. ok. 20 tys. oferowanych widoków; z czasem największy gracz rynku i właściciel archiwów dawnych konkurentów |
Dane Smithsonian pokazują skalę, którą dzisiaj trudno sobie wyobrazić: Underwood & Underwood w 1901 roku publikował około 25 tysięcy stereokart dziennie, a jego katalog obejmował 30–40 tys. tytułów. Firma zatrudniała własnych fotografów, kupowała archiwa innych wydawców i sprzedawała stereogramy przez rozbudowaną sieć przedstawicieli.
Jeszcze inne przedsiębiorstwo, H.C. White Company, posiadało od 1907 roku fabrykę o zdolności produkcyjnej około 15 tysięcy stereowidoków dziennie. Jego katalog liczył około 13 tys. tytułów, w tym około 40 tematycznych zestawów.
Kilburn Brothers, działający od lat 60. XIX wieku w New Hampshire, osiągali średnią produkcję około 3000 kart dziennie. Ich fotografowie dokumentowali początkowo Nową Anglię, a później wydarzenia i miejsca na całym świecie.
To nie była więc fotografia „dla garstki zapaleńców”. Stereokarta była jednym z pierwszych globalnych produktów obrazowych.
Fotograficzny internet XIX wieku
Dlaczego stereoskopia odniosła aż taki sukces?
Trzeba pamiętać, że ówczesny człowiek nie miał telewizji, internetu, YouTube'a ani nawet kina w dzisiejszym znaczeniu. Dla mieszkańca niewielkiego amerykańskiego lub europejskiego miasta możliwość zobaczenia wnętrza kopalni w Kanadzie, piramid, ulic Jerozolimy albo Alp była czymś niezwykłym.
A stereoskop dodawał jeszcze jeden element: przestrzeń.
Po przyłożeniu oczu do wizjera dwa nieznacznie różniące się zdjęcia łączyły się w jeden obraz. Budynki przestawały wyglądać jak płaska fotografia. Ludzie stali jedni przed drugimi, uliczki ciągnęły się w głąb, góry oddalały ku horyzontowi.
W pewnym sensie była to XIX-wieczna odmiana „teleportacji”.
Niektóre firmy doskonale to rozumiały. Underwood & Underwood oferował wręcz Travel System — zestawy stereokart poświęcone poszczególnym krajom i regionom wraz z mapą i przewodnikiem. Na odwrocie kart drukowano opisy, niekiedy w kilku językach. Stereoskopia zaczęła więc łączyć rozrywkę z edukacją.
I wtedy pojawił się Keystone
Historia Keystone View Company zaczyna się w Meadville w Pensylwanii.
Jej założyciel, Benneville Lloyd Singley, wcześniej pracował jako sprzedawca stereogramów. Według późniejszej historii firmy fascynacja przestrzenną fotografią miała pojawić się u niego po obejrzeniu stereogramu przedstawiającego dwa srebrzyste lisy.
Prawdziwym początkiem przedsiębiorstwa okazała się jednak katastrofa.
W 1892 roku wezbrany French Creek zalał Meadville. Singley sfotografował skutki powodzi, przygotował odbitki z około trzydziestu negatywów, przykleił pary fotografii na kartoniki i opatrzył je nazwą Keystone View Company.
Tak rozpoczęło działalność przedsiębiorstwo, które kilkanaście lat później miało stać się największą firmą stereoskopową świata.
Tempo wzrostu było imponujące. Około 1895 roku Keystone miał już około 700 różnych widoków, a od 1898 roku produkował także stereoskopy.
W 1905 roku oferta liczyła około 20 tysięcy różnych obrazów. Produkcja odbywała się w Meadville, ale przedsiębiorstwo posiadało przedstawicielstwa m.in. w Nowym Jorku, St. Louis, San Francisco, Portland, Chicago, Toronto i Londynie. Fotografowie oraz handlowcy Keystone działali na całym świecie. W tym samym roku przedsiębiorstwo było już określane jako największa firma stereograficzna świata.
Nie tylko krajobrazy
Szczególnie fascynujące jest to, co fotografowano.
Na stereokartach Keystone znajdziemy oczywiście miejsca turystyczne, zabytki i cuda natury. Ale znajdziemy także kopalnie, fabryki, rolnictwo, porty, koleje, szkoły, życie uliczne, procesy technologiczne, wojsko czy wydarzenia polityczne.
W 1916 roku Keystone opublikował na przykład stereogram przedstawiający pracowników wytwarzających biżuterię w Providence. Oryginalna karta miała około 9 × 18 cm — format bardzo charakterystyczny dla amerykańskiej stereoskopii. Library of Congress oznacza ten materiał jako „No known restrictions on publication”.
Przykłady świata dokumentowanego stereoskopowo przez Keystone: górnicy w Quebecu, praca na plantacji trzciny cukrowej oraz ogromny amerykański obóz wojskowy we Francji. Źródło: Library of Congress.
To właśnie ten dokumentalny charakter powoduje, że dziś stereogramy są czymś więcej niż kolekcjonerską ciekawostką. Stanowią ogromne archiwum życia z przełomu XIX i XX wieku.
Szkoła w trzech wymiarach
Jednym z najważniejszych pomysłów biznesowych Keystone było potraktowanie stereoskopii jako narzędzia edukacyjnego.
Firma przygotowywała zestawy poświęcone geografii, historii, naukom przyrodniczym, przemysłowi, architekturze czy naukom społecznym. Do stereogramów dodawano opisy, przewodniki dla nauczycieli, stereoskopy, a czasem również slajdy przeznaczone do projekcji dla całej klasy.
Duże zestawy szkolne przechowywano nawet w specjalnych drewnianych szafkach wykonywanych przez Keystone.
Biblioteka Kongresu posiada m.in. około 1930 roku zestaw World Tour, obejmujący 600 stereowidoków oraz liczącą niemal 600 stron książkę opisującą prezentowane miejsca. Innymi słowy: uczeń mógł odbyć „podróż dookoła świata”, nie opuszczając klasy.
Ogromny przewodnik do szkolnego Keystone 600 Set zachował się do dziś. Już w jego wprowadzeniu podkreślano, że stereoskopia ma rozwijać obserwację, pamięć i umiejętność opisywania tego, co dziecko widzi.
Keystone zaczyna kupować swoich konkurentów
Rynek stereogramów z czasem zaczął się konsolidować.
Keystone nie tylko wykonywał własne fotografie. Przejmował również negatywy i prawa należące do dawnych konkurentów.
W jego archiwach znalazły się materiały m.in. B.W. Kilburn, H.C. White oraz Underwood & Underwood. Smithsonian potwierdza, że Underwood sprzedał Keystone część materiałów już w 1912 roku, a w latach 1921–1923 przekazał konkurentowi pozostałe zasoby stereograficzne i prawa. H.C. White zakończył działalność w 1915 roku, a jego negatywy także trafiły do Keystone.

Dzięki temu Keystone stał się czymś w rodzaju centralnego archiwum złotej ery stereoskopii.
Do połowy lat 30. firma miała według ówczesnych danych dysponować nawet około dwoma milionami negatywów stereoskopowych. Liczby tej nie należy jednak utożsamiać z liczbą różnych opublikowanych fotografii — w archiwach znajdowały się kolejne wersje, materiały przejęte od innych przedsiębiorstw i negatywy produkcyjne.
Ciekawy ślad tych przejęć można znaleźć bezpośrednio na kartach. W numeracji Keystone litera V wskazywała materiał pochodzący z archiwum Underwood & Underwood, natomiast W — z H.C. White.
Wojna również trafiła do stereoskopu
Stereoskopia dokumentowała także konflikty zbrojne.
Keystone stworzył niezwykle rozbudowane zestawy poświęcone I wojnie światowej. Zachowane kolekcje pokazują okopy, artylerię, żołnierzy, lazarety, transport, obozy wojskowe i miejsca bitew.
Xavier University of Louisiana posiada zestaw niemal 300 stereowidoków dotyczących I wojny światowej, opisując go jako najbardziej kompleksowy wojenny zestaw tego typu wydany przez Keystone. W latach 20. XX wieku Keystone był już praktycznie ostatnim wielkim światowym wydawcą klasycznych stereokart.
To również przypomina, jak ogromną rolę pełniło wówczas to medium. Dla odbiorcy siedzącego kilka tysięcy kilometrów od Europy stereoskop pozwalał niemal „zajrzeć” na drugą stronę Atlantyku.

Gdy moda przemija, zostaje technologia
Wraz z rozwojem kina, prasy ilustrowanej, radia, a później telewizji znaczenie domowych stereokart zaczęło maleć.
Keystone znalazł jednak dla stereoskopii zupełnie nowe zastosowanie.
W latach 30. firma rozwijała dział zajmujący się badaniem widzenia obuocznego. Stereoskopów i specjalnych kart zaczęto używać w optometrii, ćwiczeniach widzenia przestrzennego i testach przeznaczonych m.in. dla kierowców oraz pilotów.
Smithsonian wskazuje rok 1939 jako moment zasadniczego odejścia firmy od klasycznej masowej produkcji nowych stereogramów na rzecz zastosowań optometrycznych. Inne archiwa pokazują jednak, że stereoskopowe zestawy, urządzenia i fotografie funkcjonowały pod marką Keystone jeszcze przez wiele kolejnych lat. Firma miała stereoskopowego fotografa na etacie co najmniej do połowy lat 50.
W 1963 roku przedsiębiorstwo zostało zakupione przez Mast Development Company, a zakład w Meadville ostatecznie zamknięto w 1972 roku.
350 tysięcy fragmentów świata
Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że ogromna część tego dziedzictwa przetrwała.
Archiwum Keystone trafiło do University of California, Riverside. Dzisiejsza Keystone-Mast Collection w California Museum of Photography jest określana jako największa na świecie kolekcja fotografii stereoskopowej.
Według UCR ARTS obejmuje około 350 tysięcy stereoskopowych odbitek i negatywów, wykonanych od końca XIX do połowy XX wieku.
To fotograficzna kapsuła czasu o niezwykłej wartości.
Fabryki i kopalnie. Wielkie miasta i niewielkie wioski. Bogaci i biedni. Wojny, wynalazki, egzotyczne podróże, szkoły, rodziny, przemysł, rolnictwo i zwykła codzienność.
A wszystko fotografowane nie po to, aby zobaczyć płaskie zdjęcie, lecz aby zobaczyć przestrzeń.
Stereoskopia umarła? Niekoniecznie
Historia Keystone View Company świetnie pokazuje coś, o czym łatwo dzisiaj zapomnieć: fascynacja obrazem 3D nie rozpoczęła się wraz z cyfrowym kinem, telewizorem 3D czy goglami VR.
Ma prawie dwa stulecia.
Zmieniają się jedynie narzędzia.
Dawna stereokarta ustąpiła miejsca slajdom, aparatowi stereoskopowemu, anaglifowi, lentikularowi, wyświetlaczom autostereoskopowym i rzeczywistości wirtualnej. Zasada pozostaje jednak zadziwiająco podobna: dostarcz lewemu i prawemu oku dwa nieznacznie różniące się obrazy, a mózg zrobi resztę.
I być może właśnie dlatego stare stereogramy Keystone oglądane dzisiaj przez stereoskop nadal potrafią wywołać dokładnie to samo uczucie, które zachwycało ludzi sto czy sto pięćdziesiąt lat temu:
nagle fotografia przestaje być płaska.
Zdjęcie pokazujące skalę firmy: fotografia pracowników Keystone View Company z 1925 r. Commons oznacza ją jako public domain w USA;
Pracownicy Keystone View Company – Wikimedia Commons
Przykład oryginalnej stereokarty: „Skilled workers manufacturing jewelry, Providence, R.I.”, Keystone View Company, 1916. Library of Congress podaje „No known restrictions on publication”.
Oryginalna stereokarta Keystone w Library of Congress
Przykład wykorzystania stereoskopii do dokumentowania przemysłu: górnicy azbestu w Thetford Mines w Kanadzie, Keystone, 1923.
Asbestos miners – Library of Congress